O przemocy

Kulturowe uwarunkowania przemocy

Psychologia jednostki jest silnie związana z tłem kulturowym, z którego wyrasta. Obecne trendy polityczne, światopoglądowe, religijne, popkulturowe przenikają środowisko rodzinne i wpływają na kształtujące się w niej relacje, a przez to na osobowość jej poszczególnych członków. Część dziedziczonych kulturowo wzorców tworzy podatny grunt do rozwoju schematów przemocowych. Stąd niezwykle istotne jest świadome i krytyczne podejście do świata, w którym żyjemy, refleksja nad pochodzeniem własnych przekonań i poglądów – czy na prawdę możemy się z nimi utożsamić i pod nimi podpisać?

W analizie przekazów kulturowych oraz ich wpływu na własną osobę warto zachować szczególną uwagę na tzw. “myślenie czarno-białe”. Łatwo popaść w pobieżne i skrajne oceny zjawisk społecznych przypinając łatkę “dobre – złe”, za czym w prostej linii idzie kolejny podział na “my – oni”. I to wtedy najłatwiej o przemoc.

Głośnym przykładem wiecznie dzielącym społeczeństwo jest kwestia patriarchalnego rodowodu naszej kultury. Przez pokolenia struktura rodziny domyślnie nie była równa, a podział na role męskie i kobiece wyraźnie zaznaczony. Mężczyznom przypadały obszary związane z inicjatywą (“męska decyzja”) i utrzymaniem, co było bardziej podstawowym warunkiem bytu niż kobieca opiekuńczość i rodzicielstwo, które wtórnie uzupełniały rodzinny pejzaż. Czyli mężczyzna był po prostu ważniejszy w takim układzie, a to u podstaw czyniło kobietę zależną od niego. Brak równowagi w związku, wyraźna przewaga sił po jednej stronie i mechanizmy współuzależnienia są podstawowymi warunkami zaistnienia przemocy, więc echa ścisłego patriarchatu dalej obecne w strukturach rodzinnych, zwłaszcza nieuświadomione, będą prowokować niebezpieczne tarcia w sytuacji, w której któraś ze stron nie będzie chciała w pełni podporządkować się tradycyjnej roli.

Istotne jest zaznaczenie, że mechanizm taki może działać w obie strony. Kobieta wbrew sobie może być spychana do roli opiekunki, sprzątaczki, kucharki, ale i mężczyzna może odczuć skutki takiego bagażu kulturowego. Stawianie mężczyźnie bezrefleksyjnych wymagań, aby dużo zarabiał cały czas pnąc się w górę kariery zawodowej i wykazywał stanowczą inicjatywę w sytuacjach społecznych może być równie krzywdzące, jeżeli sam zainteresowany nie utożsamia się z tymi oczekiwaniami. Na tym stereotypie cierpi również sytuacja prawna mężczyzny jako rodzica. W Polsce domyślnie w pierwszej kolejności prawo do opieki nad dzieckiem jest przyznawane kobiecie. Mężczyźni doświadczający problemu przemocy domowej w rodzinie, w której są również dzieci, niejednokrotnie są narażeni na ryzyko nierównych szans w procesach sądowych. Zagrożone staje się również dziecko, które z tego powodu bywa angażowane w konflikt, jako punkt nacisku.

Wychodząc dalej od patriarchatu warto zwrócić się również ku intelektualnemu prądowi kulturowemu wychodzącemu mu naprzeciw. Feminizm jako idea dążąca do wyrównywania statusu między płciami jest jak najbardziej słuszna, ale niejednorodna i równie narażona na postacie skrajne, które zamiast refleksyjnego studium złożonego problemu wybierają rozwiązania prostsze, powierzchowne i przemocowe. Odwrócenie biegunów i stwierdzenie “To wy jesteście źli” nabiera charakteru zemsty, w ramach której trudno o rozsądny kierunek zmian, a łatwiej o szkodliwą generalizację dotykającą całej grupy społecznej – czyli dyskryminację.

Strony: 1 2 3 4 5 6